Ina odwdzięcza się nam za trud jesiennej ochrony pięknie. Mam nadzieję, że ci, którzy jeszcze nie zaliczyli ryby, a jest ich coraz mniej w naszym gronie, również doczekają niebawem tej radości. Rosnący mróz trochę utrudni zadanie, ale póki rzeka nie zamarzła, trzeba łowić...
Dzisiejszy dzień przywitał wędkujących nad Iną srogim mrozem. O godz. 7:30 termometr samochodowy wskazywał -11C. Warunki tym samym do połowu nie była już tak dobra jak na otwarciu sezonu. Zamarzające przelotki utrudniały nieco łowienie. Temperatura powietrza wzrosła około godz. 12 do - 2 C co znacznie polepszyło komfort wędkowania. Zmiana pogody wpłynęła również na trocie, które wolały trzymać się blisko dna i sporadycznie atakowały podawane przynęty. Ale i ten dzień jak to zawsze bywa dla niektórych z naszych kolegów okazał się całkiem udany. Panowie Gratulacje.
Do tegorocznych farciarzy zaliczyłbym dwóch gości Jacka Mroczkowskiego i Marka Gabrysiaka obaj z TPRIiG. Jacek pewnie da info z dnia dzisiejszego natomiast Marek nie ma dostępu do internetu dlatego też w jego imieniu przekażę info z jego poczynań w dniu dzisiejszym. Marek w dniu wczorajszym miał 4 trocie 2 szt po 50 parę cm trafiły do rzeki najładniejszy był samiec o wadze 3,40kg. Natomiast dziś zaliczył kolejne 3 trocie ostatnia 55cm trafiła do rzeki a kolejne 3 spięły się przy brzegu. Fotki z jego trofeami zamieszczę wieczorkiem jak i film z poczynań Wiesia Zalewskiego z otwarcia sezonu.
Załączam jeszcze zdjęcie naszego kolegi Rysia z jego zdobyczą z otwarcia sezonu.
Trzy dni weekendowego szaleństwa na punkcie łowienia troci odeszło już do
uwiecznionej na różne sposoby historii.Dla mnie każdy dzień to inny odcinek łowienia więc dziś łowiłem na dolnym fragmencie rzeki poniżej mostu na trójce.
Jak to kolega Mirek napisał przyfarciło i diś.I mówiąc nie skromnie jest to
eksplodujące uczucie Te trzy dni po mimo dużej ilości ryb pokazały że ci którzy byli orłem zostali reszką i odwrotnie.Ryba niesprawiedliwie dała jednemu a innym zabrała tę wielką radośc (kolego MARKU G.).Ale tak już jest i sam tego nie zrozumiem.
Złowiłem dziś dwie rybki z której to pierwszej jestem po prostu dumny bo wyrównałem własny rekordzik.80 cm miała pierwsza zdobycz zaś druga 52 cm.
Specjalne podziękowania dla Mariusza który filmuje i fotografuje wyczyny póki co innych niestety wędkarzy.(spoko jeszcze przyjdzie łoś do pana )
Pozdrowienia Mroku.
Przyjdzie czas i na innych...albo i nie przyjdzie...tak to już jest z trociami. Najważniejsze, że ktoś łowi, fajnie, gdy kolega, wtedy motywacja rośnie. Myślę, ze tym otwarciem wstawiliśmy naszą Inę w grono najlepszych łowisk w kraju.
Nie możemy sobie przypisywać wszystkich zasług, bowiem bez zmiany polityki zarybieniowej takich ilości troci pewnie długo byśmy jeszcze nie oglądali. Teraz tylko trzeba tym dzikim przysposobić odpowiednią ilość dostępnych tarlisk. Także dużo pracy przed nami, ale dziś cieszmy się doskonałymi wynikami.
Nie mogło być lepszej okazji do pierwszego zalogowania .
Chciałbym wszystkim wędkarzom, którzy złowili trocie serdecznie POGRATULOWAĆ.
Wyniki połowów są bardzo imponujące. Ja nie pamiętam takich od lat nawet na innych rzekach.
Na te sukcesy pracowaliśmy wspólnie ponad 5 lat, bo mniej więcej tyle trwa cykl powrotu troci na tarło od momentu zarybienia wylęgiem. Właśnie od 7 lat PZW w Szczecinie sukcesywnie zwiększało ilość wypuszczanego wylęgu od 140 tyś. do 600 tyś. obecnie. Doczekaliśmy się dużego ciągu tarłowego. Do tego doszła wzmożona ochrona podczas tarła oraz wprowadzenie obrębu ochronnego na Inoujściu. Efekty widzimy ma Waszych zdjęciach i filmach.
Pozdrawiam
Oczekującym pierwszej ryby w nowym sezonie życzę wytrwałości.
Rafał Pender