Towarzystwo Przyjaciół Rzek
Iny i Gowienicy

Witamy, Gościu
Username: Password: Zapamiętaj mnie
Sprawy naszego towarzystwa

TEMAT: KONKURS RYBY NASZYCH RZEK

KONKURS RYBY NASZYCH RZEK 7 lata 10 miesiąc temu #4920

  • Mirosław Kowalczuk
  • Mirosław Kowalczuk Avatar
Informuję Kolegów, że Zarząd TPRIiG z dniem 01.02.2012r. ogłasza IV edycję konkursu RYBY NASZYCH RZEK 2012.

Regulamin konkursu dostępny w dziale "Wędkarstwo" http://www.tpriig.pl/konkurs-ryby-naszych-rzek-2010.html
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

KONKURS RYBY NASZYCH RZEK 7 lata 9 miesiąc temu #4991

  • Mirosław Kowalczuk
  • Mirosław Kowalczuk Avatar
Wyniki konkursu Ryby Naszych Rzek 2011 w dziale Wędkarstwo

http://www.tpriig.pl/wedkarstwo/konkurs-ryby-naszych-rzek-2011-wyniki.html

Przypominam o terminie nadsyłania zgłoszeń do nowego konkursu. Dotyczy to Waszych połowów z początku sezonu 2012. Termin upływa z dniem 15.02.2012r. Od tego dnia w przypadku złowienia ryby w dorzeczu rzeki Iny i Gowienicy macie 7 dni na przesłanie zdjęć wraz z opisem połowu na mój adres e-meilowy :Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

Czekam na zgłoszenia i życzę miłej zabawy:)
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

KONKURS RYBY NASZYCH RZEK 7 lata 9 miesiąc temu #5028

  • Mirosław Kowalczuk
  • Mirosław Kowalczuk Avatar
Do naszego konkursu napłynęły pierwsze zgłoszenia od naszych Kolegów z TPRIiG. Zdjęcia wraz opisem połowu dostępne są w dziale "Wędkarstwo"
Czekamy na kolejne.

Połamania Kija :)

1. Adam Ratajczyk -samica troci wędrownej długośc 64cm waga 2.200kg

Dnia 3 stycznia 2012r. z rana wybrałem się wraz z kolegami Tomkiem Borusem i Mariuszem Pichem nad Inę w pogoni za trocią. Dzień nie zapowiadał szczególnych wyników,wysokie ciśnienie i dosłownie lampa na niebie:/ no, ale nic dzień bez wyjścia nad wodę to dzień stracony. Wybraliśmy odcinek rzeki za tzw.,,trójką,, obławiamy od mostu miejscówkę za miejscówką i nic. Wędkarzy przed nami dość sporo i cały czas podjeżdżają nowi wędkarze. Tomek z Mariuszem odskoczyli troszkę do przodu i łowią w odległości około 200 metrów przede mną. Po około godzinie może półtorej doganiam ich i robimy małą przerwę. Stojąc i gadając, co jakiś czas posyłam przynętę w nurt rzeki. Bawię się przynętami, raz wahadło raz obrotówka, a to wobler i nic. Troszkę zniechęcony zakładam nie za dużego wobka firmy gloog w kolorze niebiesko białym do wody. Za trzecim rzutem czuję zatrzymanie, automatycznie zacinam, ale nic szczególnego nie czuję na końcu zestawu. Pomyślałem, że zaczepiłem jakiegoś,,chabzia,, ale w tym momencie czuję jak chabź zaczyna energicznie szarpać moją szczytówką! Krzyczę do kolegów jest ryba!!! Troć uparcie trzyma się dna, jednak po krótkim holu wychodzi pod powierzchnię i w końcu ją widzę. Patrzę na przynętę i widać, że jest dość słabo zapięta-trzyma się za jeden grot tylnej kotwiczki. Tomek ściąga mi z pleców, podbierak i szykuje się do podebrania, a Mariusz kręci filmik z holu ryby. Ryba jeszcze raz próbuje się wyzwolić z haka robiąc odjazd w dół rzeki, ale w końcu podciągam ją pod podbierak i Tomek sprawnie mi ją podbiera. Moja radość nie miała końca, trotka chodź nie była jakiś ogromnych rozmiarów to cieszyłem się jak dziecko. W końcu to moja pierwsza troć w sezonie 2012! Była to samica troci o długości 64cm i wadze 2,20kg. Godzina połowu około 9.30. Życzę wszystkim jeszcze większych ryb i jeszcze większych wrażeń.

Pozdrawiam Adam.
stycze_2012r_20120103_1276325102.jpg


2. Marcin Łukaszewski samiec troci wędrownej długość 78 cm waga 4.200kg

Dnia 11.02.2012 niedziela – korzystając z wolnego dnia od pracy i sędziowania postanowiłem wybrać się nad naszą rzekę. Jako że od paru dni było bardzo zimno a rzekę spowijał po brzegach lód postanowiłem nie oddalać się zbytnio od domu. Pogoda była dość mroźna a niebo pokrywały chmury z których w każdej chwili mógł spaść śnieg. Gdy wyszedłem z domu była 13.10 a do łowiska miałem niecałe 300 metrów. Po dotarciu do pierwszej miejscówki zauważyłem że przygotowane wcześniej dojścia do wody nadal były dostępne mimo że dzień wcześniej spadło troszkę śniegu. Woda była dość klarowna więc musiałem być ostrożny by za bardzo nie rzucać się w oczy czającym się w pobliżu wodnym drapieżnikom a przynajmniej miałem taką nadzieję że owe tam się znajdują. Miałem też nadzieję że może któryś skusi się na moją przynętę ale wysokie ciśnienie, które panowało oraz mróz lekko burzyły moje marzenia. Jednak zacząłem łowić. Założyłem wahadełko i obrzucałem pierwszą miejscówkę, ale niestety efektów żadnych nie było. Przesunąłem się do następnego stworzonego przeze mnie dojścia do wody z nadzieję że to miejsce okaże się tym 100 procentowym. Po wykonaniu paru rzutów nic się nie zmieniło jednak z kolejnym rzutem poczułem jak by lekkie uderzenie. Myśląc że blaszka zahaczyła o jakaś krę nic nie zrobiłem jednak, gdy poczułem powtórne trącenie szybko zareagowałem dość mocnym zacięciem. Zatrzymanie było tak mocne że w pierwszej chwili myślałem iż to kolejny zaczep i znów stracę przynętę ale po chwili poczułem na kiju jak coś wyraźnie zaczyna pompować i wyciągać mi żyłkę z kołowrotka zmierzając z prądem w dół rzeki. Walka była niesamowita. Co udało mi się podciągnąć to za chwilkę ryba mi odchodziła i wyciągała żyłkę. Taka wymiana trwała dość długo. Raz to ja czułem że wygrywam a za chwilę to ryba miała przewagę odchodząc coraz dalej od miejsca w którym się znajdowałem. Cały czas utrzymywała się przy dnie więc dość długo nie byłem pewien co takiego skusiło się na moją przynętę. Dopiero po kilku minutach udało mi się podciągnąć ją do powierzchni poznając te charakterystyczne kształty. Adrenalina osiągnęła wtedy już chyba maksimum a serca waliło tak mocno że wola walki z rybą stała się jeszcze większa. Ryba jednak nie odpuszczała i nadal walczyła. Wiedziałem że to nie będzie szybka piłka i trochę wysiłku będzie mnie to również kosztować zanim ona opadnie z sił, dlatego starałem się spokojnie tracąc jak najmniej energii przeczekać wszystkie jej ataki w dążeniu do odzyskania wolności. Po około 10-ciu minutach rybka zaczęła słabnąć wtedy mogłem lekko podkręcić hamulec i delikatnie odzyskiwać wyciągniętą żyłkę. Usiadłem sobie na brzeg i czekałem na dogodny moment by posłużyć się skutecznie podbierakiem. Kiedy ryba znalazła się w podbieraku wstałem i oddaliłem się od lustra wody. Moja radość była tak ogromna, że ciężko mi znaleźć słowa by ją opisać. Wiedziałem że to na pewno największa troć, którą udało mi się dotychczas podebrać naszej rzece. Był to samiec troci o długości 78 cm i wadze 4.2kg złowiona ok. godz. 13.40


luty_2012_20120212_1908714234.jpg
Ostatnio zmieniany: 6 lata 10 miesiąc temu przez Mirosław Kowalczuk.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

KONKURS RYBY NASZYCH RZEK 6 lata 10 miesiąc temu #6033

  • Mirosław Kowalczuk
  • Mirosław Kowalczuk Avatar
Zakończyła się IV edycja konkursu organizowanego przez nasze towarzystwo Ryby Naszych Rzek 2012. Podczas VI edycji zawodów Troć Iny 2013r wręczono nagrody dla kolegów biorących udział w konkursie. Do konkursu napłynęły 2 zgłoszenia od Adama Ratajczyka TPRIiG oraz Marcina Łukaszewskiego TPRIiG. www.tpriig.pl/wedkarstwo/konkurs
Nasi Koledzy za udział w konkursie zostali nagrodzeni z rąk Prezesa TPRIiG Artura Furdyny wysokiej klasy wędziskami spinningowymi.

dscf4792.jpg
Ostatnio zmieniany: 6 lata 10 miesiąc temu przez Mirosław Kowalczuk.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

KONKURS RYBY NASZYCH RZEK 6 lata 10 miesiąc temu #6062

  • Mirosław Kowalczuk
  • Mirosław Kowalczuk Avatar
Rozpoczynamy V edycję konkursu "Ryby Naszych Rzek - 2013"

Konkurs trwa w okresie od 01 stycznia do 30 września 2013 roku
Regulamin konkursu dostępny na naszej stronie w dziale Wędkarstwo

Z uwagi na trwający z chwilą ogłoszenia konkursu sezon połowu łososia i troci członkowie TPRIiG którzy dotychczas złowili rybę i chcą dokonać jej zgłoszenia mogą to zrobić nadsyłając zdjęcia do dnia 15 lutego 2013r
Zgłoszenie złowionej ryby po dniu 15 lutego 2013r. należy dokonać w nieprzekraczalnym terminie 7 dni od daty jej złowienia;
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

KONKURS RYBY NASZYCH RZEK 6 lata 9 miesiąc temu #6077

  • Mirosław Kowalczuk
  • Mirosław Kowalczuk Avatar
Pozostały 4 dni Panie i Panowie abyście mogli przesłać zgłoszenia do konkursu waszych wędkarskich zdobyczy z początku sezonu.
Zamieściłem jako pierwszy zdjęcie i opis mojej zdobyczy z początku sezonu mam nadzieję, że to was ośmieli do nadsyłania zgłoszeń. ;)

www.tpriig.pl/wedkarstwo/konkurs
Ostatnio zmieniany: 6 lata 9 miesiąc temu przez Mirosław Kowalczuk.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Nasi Sponsorzy

Copyright © Towarzystwo Przyjaciół Rzek Iny i Gowienicy 2019
Wdrożenie strony: Jacek Nadolny w oparciu o CMS Joomla

Strona zbudowana w oparciu o szablon
TFJ Green - Joomla 3 Templates