Po osiedleniu się w Szczecinie najbliższą rzeką pstrągową jaką zobaczyłem na mapie była Krąpiel. Dodatkowo z informatora okazało się, że jest odcinek no kill. Myślę sobie może być ciekawie i zacząłem penetrować tenże odcinek. O rybach nie będę pisał bo nie ma o czym

ale to co zobaczyłem przy drodze nad Krąpielą i przy leśnych drogach zaskoczyło mnie zupełnie. Małych wysypisk śmieci na taką skalę nie widziałem nigdzie. Jest ich dziesiątki, głównie pozostałości po remontach mieszkań. Żeby to posprzątać trzeba koparko-ładowarkę i wywrotkę i jakiś tydzień ciągłej pracy. Nie orientuje się w temacie, ale czy jest w tym kraju jakiś organ, który powinien to posprzątać?