Catch & Release
Witamy, Gość
Proszę zaloguj się albo zarejestruj.    Nie pamiętasz hasła?
Jesienne muchowanie na Pomorzu Zachodnim (1 wejść) (1) Gość
Łowiska
W dół Odpowiedz Ulubione: 0
TEMAT: Jesienne muchowanie na Pomorzu Zachodnim
#2811
Krzysztof Dmyszewicz (Użytkownik)
Bywalec
Posty: 65
graphgraph
Użytkownik offline Kliknij, aby zobaczyć profil tego użytkownika
Jesienne muchowanie na Pomorzu Zachodnim 1 rok, 8 mies. temu Oklaski: 1  
Witam,
Z tego co widzę, gdy od kilku lat mieszkam na Pomorzu Zachodnim, to w tych stronach praktycznie nie ma całorocznych muszkarzy. Poza kilkunastoma globtroterami penetrującymi z muchówką Europę i kraj, sztuczna mucha u nas ogranicza się głównie do jętkowej gorączki oraz czasami do lipieniowych wyjazdów nieco dalej na wschód.

Problemem jest głównie trudność technicznego operowania muchówką na naszych rzekach, jak również brak jesiennej aktywności z uwagi na brak lipienia. Najbliższe rachityczne łowisko lipienia jest na Dobrzycy i Piławie, jak też mocno przetrzebionej Drawie. Coś lepszego to dopiero Łupawa.

Jesienią nasze mniejsze rzeczki są pozamykane od 1 września i nie wolno na nich łowić nawet na muchę. I choć pełne są wdzięcznie zbierającego susz jelca, jelec - na razie - nikogo nie interesuje. Przepisy jakie tworzy człowiek, związane są bowiem w dużej mierze z kulturą, obyczajami, tradycją i modą. Jeżeli łowienie jelców byłoby modne, to rzeki te byłyby otwarte jesienią do wędkowania na muchę. Problem w tym, że łowienie tych ryb na zwykły zestaw muchowy klasy 5/6 jest mało czułe i toprne. A przecież łowcy pstrągów nie posiadają 50-cio gramowych muchóweczek klasy #2 by poczuć jaka jest różnica w holu jelczyka nataki zestaw.

Szkoda, że nie mogę również tej jesieni poławiać jelców na Wołczenicy, Sąpólnej, Uklei, czy Krąpieli. Moim zdaniem to zakaz kompletnie bezsensowny.

Magia jesiennego łowienia jelców istnieje. Magia nieznana "majowym" muszkarzom oraz globtroterom. Niestety na razie realizowana przeze mnie poza granicami naszego okręgu... szkoda.




Pozdrowienia od łowcy jelczyków
Krzysiek
 
Zgłoś moderatorowi   Zaloguj się Zaloguj się  
  Administrator wyłączył możliwość wysyłania postów przez anonimowych użytkowników.
#2812
Mirosław Kowalczuk (Admin)
Admin
Posty: 1193
graph
Użytkownik offline Kliknij, aby zobaczyć profil tego użytkownika
Płeć: Mężczyzna mirekkowalczuk@op.pl Miejsce: Goleniów Data urodzenia: 1968-12-06
O:Jesienne muchowanie na Pomorzu Zachodnim 1 rok, 8 mies. temu Oklaski: 71  
Witaj Krzysztofie
Widok wędkarza łowiącego metodą muchową w naszym rejonie nad naszymi rzekami wzbudza nielada zainteresowanie i ciekawość łowiących wędkarzy tradycyjnymi metodami. Wielu z tych wędkarzy pewnie się zastanawia nie mając pojęcia, czemu ten gość tak tą wędką wywija? Jest wiele miesięcy w roku od stycznia do końca września, kiedy np. na Inie można łowić piękne klenie,jazie a może i inne gatunki ryb. Jestem nad tą rzeką bardzo często na odcinku goleniowskim i jedynie naszego kolegę Artura Furdynę,Bartka Zalewskiego czy Grześka Bartmana spotkałem łowiących tą metodą. Wnioskuję, że łowienie na sztuczną muchę w naszym rejonie to temat tabu. Być może i z tego względu biorą się zapisy ograniczające wędkowanie od 1 października do 31 grudnia, choć zarybiając rz. Inę mamy zamiar w przyszłości jak tylko rozrośnie się stado lipienia udostępnić jej wody dla łowiących właśnie na sztuczną muszkę. Dziwię się tobie Krzysztofie, że mając takie umiejętności i wiedzę w łowieniu na sztuczną muchę nie odwiedzasz "naszej" rzeki w poszukiwaniu niezapomnianych chwil i przeżyć.



takie rybki padły w tym roku właśnie na sztuczną muchę na Inie złowione chyba przez tatę Mateusza Droszcza



 
Zgłoś moderatorowi   Zaloguj się Zaloguj się  
 
Ostatnio zmieniany: 2010/09/06 17:42 Przez Mirosław Kowalczuk.
 
Przekaż 1 % dla Towarzystwa Przyjaciół Rzek Iny i Gowienicy
  Administrator wyłączył możliwość wysyłania postów przez anonimowych użytkowników.
#2813
Krzysztof Dmyszewicz (Użytkownik)
Bywalec
Posty: 65
graphgraph
Użytkownik offline Kliknij, aby zobaczyć profil tego użytkownika
O:Jesienne muchowanie na Pomorzu Zachodnim 1 rok, 8 mies. temu Oklaski: 1  
Mirosław Kowalczuk napisał:
(...) Być może i z tego względu biorą się zapisy ograniczające wędkowanie od 1 października do 31 grudnia, choć zarybiając rz. Inę mamy zamiar w przyszłości jak tylko rozrośnie się stado lipienia udostępnić jej wody dla łowiących właśnie na sztuczną muszkę. Dziwię się tobie Krzysztofie, że mając takie umiejętności i wiedzę w łowieniu na sztuczną muchę nie odwiedzasz "naszej" rzeki w poszukiwaniu niezapomnianych chwil i przeżyć.

Bo Mirku dla mnie Ina to rzeka trochę za głęboka. Jest to typowo trociowa i spinningowa woda. Na muchę lubię płytsze rzeczki naszego okregu, takie jak Krąpiel, Krępa, Gowienica, Sąpólna, Ukleja czy Wołczenica. Tam można mnie spotkać bardzo często Nie chodzi mi nawet o brodzenie, ale o odległość jaka dzieli ryby od powierzchni po której płyną owady. Na płytkich i czystych rzeczkach, odpowiedź ryb - szczególnie jelców - na nawet niewielkie wyloty owadów jest bardzo szybka.

Jest to o tyle fajne i selekcyjne, że łowiąc jesienią na suchą muszkę, raczej nie skłujemy pstrąga w jego okresie ochronnym. Na Pomorzu Zachodnim jelec podniesie się nawet do październikowej sieczki lub małej brązowej jęteczki, a pstrąg potokowy ma u nas natomiast problemy żeby się podnieść do Heptagenia sulphurea - czyli tzw. cytrynówki i tylko czasami, w krótkich okresach roku podnosi się do dużego chrusta lub dużej jętki majowej. Dlatego kto przez cały rok u nas łowi na suchą muszkę, ten wie, że jelec po prostu jest podstawą takiego klasycznego łowienia.

Zapisy biorą się z tego, że "normalnym" muszkarzom nie mieści się w głowie, jak można by otwierać rzekę na jesień ze względu na jelca

Lipień jest tą przepustką, tylko i wyłącznie ze względu na gust większości muszkarzy. Jednak gust i osobiste preferencje większości - nie powinny moim zdaniem odbierać mi radości jesiennego łowienia jelców na naszych rzeczkach pstrągowych (o wiele zasobniejszych w jelca niż w pstrąga).

Jako, że lubię małe rzeczki i suchą muchę oraz uwielbiam popołudniowe rójki owadów w słońcu na tle polskiej złotej jesieni, a nie interesuje mnie łowienie ostatnich lipieni w przetrzebionej Drawie, Dobrzycy i Piławie, jeżdżę na jelce na rzeczki zapomniane.

Szkoda tylko, że muszę jechać tak daleko i wydawać tyle kasy na pociągi. Dlatego wysłałem list do naszego biura okręgu PZW w tej sprawie.

Proszę Prezesa i członków TPRIiG o poparcie moich propozycji skierowanych do ZO PZW Szczecin, by zapis "od 01.09. zakaz wędkowania", zastąpić "od 01.09 dozwolona tylko metoda muchowa".

Pozdrawiam serdecznie
Krzysiek
 
Zgłoś moderatorowi   Zaloguj się Zaloguj się  
 
Ostatnio zmieniany: 2010/09/05 23:08 Przez dmychu.
  Administrator wyłączył możliwość wysyłania postów przez anonimowych użytkowników.
#2815
Krzysztof Dmyszewicz (Użytkownik)
Bywalec
Posty: 65
graphgraph
Użytkownik offline Kliknij, aby zobaczyć profil tego użytkownika
O:Jesienne muchowanie na Pomorzu Zachodnim 1 rok, 8 mies. temu Oklaski: 1  
Widziałem Mirku, że złowiłeś fajną trotkę. Cieszę się, że przynajmniej Ty nie masz zamkniętej rzeki dla siebie i gatunku na który polujesz

Szkoda jednak, że nie odniosłeś się w żaden sposób do mojego postu, ponieważ ja przez takie monotonne pstrągowo-trociowe zagospodarowanie naszych wspólnych wód nie mam dostępu do gatunku na który poluje (jelec) w porze którą uwielbiam (jesień).

Wiem, że najedzony głodnego nie zrozumie. Większość łowi trocie i zapewne większość ma to w nosie.

Fragment z Wikipedii o empatii:
Empatia to umiejętność zrozumienia innych ludzi oraz zdolność współodczuwania z nimi ich uczuć i emocji. Jest to dar wczuwania się w sytuację innych ludzi i zrozumienia motywów nimi kierującymi, jako źródeł ich decyzji i postaw.


I choć mam w zanadrzu wiele jelcowych rzeczek daleko od domu, to proszę kolegów z TPRIiG o trochę empatii i wczucie się w sytuację, że po pierwsze aby się wędkarsko nie nudzić muszę jeździć daleko na ryby, a po drugie mógłbym łowić na naszych rzeczkach, ale są one zamknięte do łowienia.


Oderwijcie się trochę od tych troci i jak będziecie mieli okazję rozmawiać choćby z Rafałem Penderem, możecie kierując się wyłącznie empatią namówić go na jesienne otwarcie na sztuczną muszkę rzek takich jak Sąpólna, Ukleja, Wołczenica i Krąpiel.


Rok temu gdy byłem kilka razy na ochronie tarła troci, też kierowałem się empatią, bo w sumie co mnie obchodzą trocie? Ja ich nie łowię...

Pozdrawiam serdecznie
Krzysiek
 
Zgłoś moderatorowi   Zaloguj się Zaloguj się  
  Administrator wyłączył możliwość wysyłania postów przez anonimowych użytkowników.
#2824
Mirosław Kowalczuk (Admin)
Admin
Posty: 1193
graph
Użytkownik offline Kliknij, aby zobaczyć profil tego użytkownika
Płeć: Mężczyzna mirekkowalczuk@op.pl Miejsce: Goleniów Data urodzenia: 1968-12-06
O:Jesienne muchowanie na Pomorzu Zachodnim 1 rok, 8 mies. temu Oklaski: 71  
Krzysiek myślę, że mogę się wypowiedzieć w imieniu kolegów z TPRIiG -wszyscy współczujemy tobie i rozumiemy twój ból bo jesteśmy wędkarzami, empatii w nas wiele choć moja praca zawodowa pewnie wywarła na moją osobowość nieodwracalne zmiany powodując w moim przypadku brak empatii względem ludzi w określonych sytuacjach.
Niestety również i my chcielibyśmy łowić najlepiej bez żadnych ograniczeń bo wszystkich nas łączy jedna pasja. Jedni łowią trocie inni jak ty np.jelczyki i każdy widzi w tym jakieś piękno, czerpie satysfakcję i energię do dalszej pracy. Jednak prawo jest prawem i powinniśmy przestrzegać zapisów regulaminów. Czemuś one służą. Nie wiem jak daleko i na jakie rzeczki jeździsz, czy na tych rzeczkach występują pstrągi i są one dopływami tarłowymi troci?
Myślę, że gdyby w rzeczkach które wymieniałeś nie występowały ryby szlachetne odbywające tarło w okresie jesieni to byłyby one udostępnione do wędkowania. Niestety Krzysztofie tak jak i nam tak i tobie tej jesieni pozostanie jedynie oczekiwanie na nowy sezon. Aby czas szybko mijał warto w tych jesiennych dniach wspomagać czynem kolegów strażników SSR-TPRIiG.
 
Zgłoś moderatorowi   Zaloguj się Zaloguj się  
 
Ostatnio zmieniany: 2010/09/08 08:13 Przez arturfurdyna.
 
Przekaż 1 % dla Towarzystwa Przyjaciół Rzek Iny i Gowienicy
  Administrator wyłączył możliwość wysyłania postów przez anonimowych użytkowników.
#2826
Artur Furdyna (Admin)
Admin
Posty: 605
graphgraph
Użytkownik offline Kliknij, aby zobaczyć profil tego użytkownika
O:Jesienne muchowanie na Pomorzu Zachodnim 1 rok, 8 mies. temu Oklaski: 66  
Zamknięcie rzek tarłowych ryb łososiowatych dla wszystkich metod jesienią ma na różnych rzekach inne przyczyny. Parsęta przez wiele lat była dopuszczona dla muszkarzy, jednak część łowiących nadużywała tego otwarcia. Na naszych rzekach chodziło o szansę na odbudowę lipienia w Inie i Gowienicy. Na pozostałych istotnymi gatunkami są łososiowate i ich szansa na tarło. Jelec to wspaniała ryba muchowa, ale nie jedyna w rzece. Na marginesie, gatunek ten jest w coraz gorszej sytuacji. Co do sugestii dla ZO PZW w Szczecinie, co zmiany w informatorze o wodach, to każdy członek może przez swoje koło zgłosić propozycje. Dokument ten jest nowelizowany co 3 lata. Trzeba wziąć udział w jego nowelizacji. Jeśli Zarząd uzna, że sugestie są zasadne, na pewno je uwzględni.
 
Zgłoś moderatorowi   Zaloguj się Zaloguj się  
 
Ostatnio zmieniany: 2010/09/08 08:41 Przez arturfurdyna.
  Administrator wyłączył możliwość wysyłania postów przez anonimowych użytkowników.
Do góry Odpowiedz

Nasi Przyjaciele

Stowarzyszenie ekologiczne Eko-Unia Federacja Zielonych GAJA Międzynarodowa Organizacja Ekologiczna WWF Fundacja Nasza Ziemia Nadleśnictwo Goleniów