|
Szanowni Koledzy!
Z wielką przykrością muszę stwierdzić, że moja aktywność na forach internetowych jako osoby kojarzonej z Towarzystwem Przyjaciół Rzek Iny i Gowienicy odbyła się w dużej mierze ponad głowami Kolegów. Formułowane przeze mnie tezy prezentowały moje osobiste poglądy, a powoływanie się w tym kontekście na Towarzystwo było nieuprawnione.
W sytuacji nadwątlonego zaufania do mojej osoby, proszę traktować moje posty tak jak napisał Prezes TPRIiG Artur Furdyna, cytuję:
OŚWIADCZENIE
W związku z pojawiającymi się w ostatnim czasie na forach internetowych oświadczeniami i wypowiedziami kol. Krzysztofa Dmyszewicza, członka Towarzystwa Przyjaciół Rzek Iny i Gowienicy, a dotyczącymi szeroko pojętych poglądów powyżej wskazanego na sprawy ochrony przyrody, ekologii oraz wędkarstwa, Zarząd Towarzystwa Przyjaciół Rzek Iny i Gowienicy z siedzibą w Stepnicy, stosownie do § 18 ust. 1, w związku z § 14 ust. 2 statutu TPRIiG stanowiącego załącznik nr 2 do Uchwały nr 001/2007 Walnego Zgromadzenia Członków Towarzystwa Przyjaciół Rzek Iny i Gowienicy, że:
powyższe tezy stanowią jedynie osobiste przesłanie kol. Krzysztofa Dmyszewicza i w żadnej mierze nie mogą być traktowane ani utożsamiane z oficjalnym stanowiskiem w tej kwestii Towarzystwa Przyjaciół Rzek Iny i Gowienicy.
Zarząd TPRIiG
Prezes TPRIIG
Od tej pory w imieniu Towarzystwa występować będę wyłącznie z upoważnienia, co zostanie wyraźnie podkreślone.
Pomijając pewną grupę forumowiczów, którzy najchętniej objęliby cenzurą cały internet - skorzystam z dobrych rad tych ludzi, którzy życzliwie i z szacunkiem wyjaśnili mi kilka kwestii na prive. Otóż przyznaję rację, że nadmierne rozpisywanie się na forach jest w dużej mierze traceniem energii, którą można przekuć na dużo lepsze owoce.
Wszystkich Kolegów za swoje wybryki i zupełny brak umiaru publicznie przepraszam.
Z wyrazami szacunku
Krzysztof Dmyszewicz
|