Jak do tej pory to służę za podręcznego fotoreportera a czasami jak widzisz wyciągnę dla innych na brzeg jakąś rybkę


To niebawem powinno się zmienić. Emocji przy takich wspólnych wypadach jest co niemiara a moje przedsionki - masz rację - nie nadążają z migotaniem w takich chwilach
Do Artura - również uważam, że Kolegów parających się wykonywaniem przynęt powinniśmy promować i reklamować w swoich kręgach. A od Wołka na przyszłe nasze zawody pociągniemy troszkę tych wahaczy.A twoje Arturze ? też łowne to i ciebie pociągniemy
Proszę łowić i pokazywać takie piękne ryby w ich naturalnym środowisku jak to nasz Kolega Krzysztof Inny na Forsie zademonstrował. Piękne fotki.
Pozdrawiam Was