Towarzystwo Przyjaciół Rzek
Iny i Gowienicy

Witamy, Gościu
Username: Password: Zapamiętaj mnie
Sprawy naszego towarzystwa
  • Strona:
  • 1

TEMAT: Działalność Towarzystwa a indywidualne oczekiwania

Działalność Towarzystwa a indywidualne oczekiwania 13 lata 9 miesiąc temu #110

Pozwolę sobie przytoczyć cytat z Forsa.
„Panowie przecież działacie we wspólnym interesie,przykre jest to ,że dotychczas traktowano was jako wzór do naśladowania - mówię o waszej działalności na rzecz ochrony ryb łososiowatych .Obecnie potrzeba autorytetów wśród wędkarzy ,takich którzy namówią innych do podobnych działań , wasza już "niesmaczna "dyskusja na forum może tylko zaszkodzić całej sprawie.
Pozdrawiam i apeluję o zakończenie tej rozmowy na forum.”

Mój post kieruję do wszystkich zrzeszonych w naszym towarzystwie jak i potencjalnie chętnych do wstąpienia w nasze szeregi.

Nie wiem czy nasze dwa bratnie, Zachodniopomorskie Towarzystwa są wzorem godnym do naśladowania. Mogę jednak stwierdzić, że robimy, co możemy. Na obecnym etapie uwzględniając przede wszystkim potrzeby środowiskowe.
W tej chwili nie jesteśmy dzierżawcą żadnej rzeki, dlatego natenczas gospodarką stricte rybacką niech zajmuje się instytucja, która jest do tego uprawniona i ma możliwości w postaci przejętych wód. Co nie znaczy że nie zarybiamy; również z funduszy sponsorów i własnych lub nie chronimy np. w okresie tarła statutowych rzek. Staramy się mieć też, mam nadzieję, ożywczy wpływ na inne procesy zachodzące w PZW. Przecież jesteśmy również jego członkami. Biorąc pod uwagę zagrożenia, z którymi się borykaliśmy, czyli planowane zniszczenie bezpowrotnie dolnej Regi i Iny (i nie ma co owijać w bawełnę, będziemy się borykać) naszym priorytetem stało się również podpisanie tzw. "Porozumienia".
07.11.2008 r. cztery pomorskie towarzystwa wraz z Zachodniopomorskim ZMiUW podpiszą je w Kołobrzegu. Dla nas jest to sprawa najważniejsza i wiem, że będzie to historyczna chwila. Takie porozumienie współpracy otwiera możliwości, jakich chyba nie ma jeszcze nikt w Polsce; możliwości wpływania, na zachowanie w "kształcie " możliwie nienaruszonym rzek oraz ich renaturyzację.
Kierujemy się przede wszystkim dobrem natury, nie własnymi interesami. Oczywiście nasze cele w miarę rozwoju sytuacji będą ulegać zmianie, ale zawsze będziemy mieć do nich zdroworozsądkowe podejście. Kiedyś o tym pisałem. „Sadzenie róż gdy płonie las” wg. nas jest pomyłką. Co nie znaczy że w przyszłości nie zajmiemy się „ogrodnictwem” ;)
Każdy jak ma ochotę może dołączyć do nas i gwarantuję, że będzie mógł realizować wszystkie swoje, oczywiście realne pomysły. Uzyskując w pracy pomoc ogółu, czy nawet sam, ze wsparciem „mentalnym”, oczywiście jeżeli podoła.
Mariuszowi (być może przeczyta te słowa)dziękujemy za uznanie zawarte mimochodem w Jego poście. Obawiam się, że swoimi spostrzeżeniem trafił idealnie w sedno. Też mam wrażenie, że komuś szczególnie zależy na tym aby zaszkodzić naszej działalności .
Może nie wiedzieliście, ale ręczę wam, iż to forum i np.Forsa czytają również melioranci z naszego województwa. Zapewniam kolegów, że pragniemy pracować bez zbędnego tym bardziej negatywnego rozgłosu. Rozumiemy, że niezgoda i wszelkie spory szkodzą naszym sprawom. W swoim gronie możemy szarpać się na argumenty. Natomiast występując na zewnątrz musimy pozostawić swoje niezaspokojone ambicje i poczekać z nimi na nadejście sprzyjającego ich realizacji momentu. . Na zewnątrz musi być jedność i to jest niepodważalny fakt.
Temat założyłem aby wewnątrz naszych szeregów omawiać indywidualne oczekiwania. Proszę, składajcie tu pomysły do przedyskutowania.
Krzysztof Filocha
„Nie ma granic tego, co można osiągnąć, jeśli się nie dba komu zostanie przypisana zasługa”
Ostatnio zmieniany: 13 lata 9 miesiąc temu przez Krzysztof Filocha.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

O:Działalność Towarzystwa a indywidualne oczekiwania 13 lata 7 miesiąc temu #327

Zastanawiałem się gdzie umieścić ten post, ale że sprawa wiąże się z naszymi oczekiwaniami na przyszłość, dlatego wywołuję w tym miejscu Artura Furdynę i proszę o opisanie chociaż w małym skrócie tej historycznej chwili jaka miała miejsce dnia 19.12.2008 r. o godz. 10
Chyba, że temat, o którym myślę gdzieś przeoczyłem.
„Nie ma granic tego, co można osiągnąć, jeśli się nie dba komu zostanie przypisana zasługa”
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

O:Działalność Towarzystwa a indywidualne oczekiwania 13 lata 7 miesiąc temu #331

  • Artur Furdyna
  • Artur Furdyna Avatar
  • Offline
  • Prezes TPRIiG
  • Posty: 1483
  • Thank you received: 179
  • Oklaski: 109
Nic nie przeoczyłeś. Internet w moich stronach szwankuje od kilku dni, stąd opieszałość. Ale do rzeczy. !9 grudnia 2008 po raz pierwszy w Polsce doszło do podpisania porozumienia między Towarzystwami Miłośników, Przyjaciół Rzek Województwa Zachodniopomorskiego oraz Zarządów Okręgów Polskiego Związku Wędkarskiego, Szczecin oraz Koszalin, Regionalnym Dyrektorem Ochrony Środowiska a Zarządem Melioracji i Urządzeń Wodnych w Szczecinie. Treść porozumienia zamieścimy w całości na naszej stronie. "Papier przyjmie wszystko" powiadają. Od naszej aktywności zależeć będzie, czy będzie to potwierdzenie tego powiedzenia, czy tez realne działania na rzecz naszych łowisk. Pierwsze próbki współpracy, jeszcze przed oficjalnym porozumieniem, świadczą o dobrych chęciach wszystkich stron.
Na Nowy Rok Życzę Wszystkim Koleżankom i Kolegom z Naszego, i innych, Towarzystwa by wysiłki czynione na rzecz poprawy sytuacji przynosiły oczekiwane efekty. Radości w Świąteczny Czas.
Artur Furdyna
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
  • Strona:
  • 1

Nasi Sponsorzy

Copyright © Towarzystwo Przyjaciół Rzek Iny i Gowienicy 2022
Wdrożenie strony: Jacek Nadolny w oparciu o CMS Joomla

Strona zbudowana w oparciu o szablon
TFJ Green - Joomla 3 Templates