Towarzystwo Przyjaciół Rzek
Iny i Gowienicy

Witamy, Gościu
Username: Password: Zapamiętaj mnie
Informacje znad rzek, ale nie o połowach
  • Strona:
  • 1
  • 2

TEMAT: Nowatorskie podejście do sztucznego tarła- Łeba

O:Nowatorskie podejście do sztucznego tarła- Łeba 10 lata 9 miesiąc temu #4432

  • Artur Furdyna
  • Artur Furdyna Avatar
  • Offline
  • Prezes TPRIiG
  • Posty: 1483
  • Thank you received: 179
  • Oklaski: 109
Adam. Z zabitych ryb nikt nie wyciąga gonad. Przy odpowiednim stopniu dojrzałości ikry nie ma problemów z jej pozyskaniem. Potoczne określenie "lejących" tarlaków dobrze oddaje sytuację. Dojrzałe produkty płciowe praktycznie same ciekną z tarlaków. Delikatne masowanie brzucha ikrzycy nie powoduje uszkodzeń ikry. Jajo ryb ma dużą wytrzymałość na nacisk. w końcu wpada między ziarna żwiru i nie ginie. Tak, że nie ma żadnej różnicy czy na żywej, czy na martwej. Co prawda w wielu przypadkach wycierający martwe ryby ludzie nacinają kloakę ikrzyc dla łatwiejszego pozyskania ikry, ale nie jest to zabieg konieczny.
Radku! Sztuczny sposób rozrodu nigdy nie zastąpi naturalnego tarła, bowiem jest mnóstwo czynników z powodu których wartość naturalnie wylęgających się larw ryb w dzikich strumieniach jest wielokrotnie wyższa dla Natury. W skrócie dzikie larwy od początku swego życia rozwijają się zgodnie z odwiecznym cyklem, stykają się z czynnikami zewnętrznymi w sposób naturalny i są do nich lepiej przystosowane z tego powodu. Dlatego ochrona naturalnego tarła powinna być priorytetem, a sztuczne zarybienia powinny mieć miejsce tam, gdzie człowiek pozbawił ryby możliwości naturalnego rozrodu. Tyle, ze ta ochrona nie powinni zajmować się społecznicy, a etatowi strażnicy.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

O:Nowatorskie podejście do sztucznego tarła- Łeba 10 lata 9 miesiąc temu #4433

  • Adam Ratajczyk
  • Adam Ratajczyk Avatar
No to naprawdę super że nie ma różnicy między wyciskaniem ikty i mleczu z żywej ryby a z martwej... a właściwie jest różnica i to wielka!! bo wytarte ryby wracają do rzek i w ten sposób nie niszczy się populacji. Oczywiście tak jak piszesz Arturze, że nic nie zastąpi naturalnego tarła i do tego powinniśmy dążyć aby ryby łososiowate i nie tylko mogły w spokoju odbywać tarło w swoich odwiecznych naturalnych miejscach rozrodu. Co prawda jeszcze długa droga do tego aby było idealnie ale małymi kroczkami myślę że jest to możliwe. Przede wszystkim trzeba ograniczyć kłusownictwo do minimum(najlepiej do zera) oraz dać możliwość rybom dotrzeć do naturalnych tarlisk poprzez otwieranie dorzecza rzek tak jak ma to miejsce w projekcie LIVE +.
Pozdrawiam Adam
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

O:Nowatorskie podejście do sztucznego tarła- Łeba 10 lata 9 miesiąc temu #4434

  • Artur Furdyna
  • Artur Furdyna Avatar
  • Offline
  • Prezes TPRIiG
  • Posty: 1483
  • Thank you received: 179
  • Oklaski: 109
Uzupełniając. Ikra musi być "cieknąca" by w ogóle nadawała się do zapłodnienia, stąd nie ma innej możliwości, niż pozyskanie dojrzałej. W każdym innym przypadku nadaje się tylko na kawior.....
Jest jeszcze jeden aspekt naturalnego tarła. Ryby rzadziej się mylą co do gatunku partnera, więc szansa na niepożądane krzyżówki jest zdecydowanie mniejsza.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
  • Strona:
  • 1
  • 2

Nasi Sponsorzy

Copyright © Towarzystwo Przyjaciół Rzek Iny i Gowienicy 2022
Wdrożenie strony: Jacek Nadolny w oparciu o CMS Joomla

Strona zbudowana w oparciu o szablon
TFJ Green - Joomla 3 Templates