Towarzystwo Przyjaciół Rzek
Iny i Gowienicy

Witamy, Gościu
Username: Password: Zapamiętaj mnie
A my tu gadu - gadu
  • Strona:
  • 1

TEMAT: POŁAWIACZE- RYBACY

POŁAWIACZE- RYBACY 10 lata 5 miesiąc temu #5102

  • Adam Ratajczyk
  • Adam Ratajczyk Avatar
Od jakiegoś czasu na polsat play leci program o rybakach pt. ,,POŁAWIACZE,, łowiących na morzu Bałtyckim. Dzisiaj w odcinku opowiadali jak w tej chwili łowią w czasie 6 godzinnego trału około 600-700kg ryb a jeszcze parę lat temu łowili na takim zaciągu około 2 ton ryby. Do czego dążę najsmutniejsze są wypowiedzi tych rybaków.... a to że nie ma ryb przez wschodni wiatr a to zanieczyszczenia itp. żaden z nich nawet nie wspomniał i chyba nawet nie pomyślał o tym że może to i faktycznie Bałtyk jest przełowiony.... jeszcze jedno mnie zasmuciło jak zarzucili włok niby na szprotę a wyciągneli prawie same małe dorsze i jeden mówi: dobre i to....... Rozumiem że to jest ich praca i dzięki temu utrzymują rodziny ale jeżeli dalej będą do tego tak podchodzić, wybierając z morza wszystko, no to niestety ale za 2-4 lata będą wspominać jak te 600-700 kg ryb to było dużo bo będą łowić przy dobrym wietrze 100kg na dzień. Jeszcze jeden ciekawy tekst usłyszałem jak jeden z rybaków pływał i szukał na echosondzie ryb i w końcu mówi.... ,,kur... ale pustynia same zakłócenia na echo a ryb nie widać.....,, no naprawdę jeżeli nic się nie zmieni rybacy dalej będą łowić ponad limity wszystko bez zwracania uwagi na wymiary, no niestety ale trzeba do tego dorzucić jeszcze większość wędkarzy jeżdżących na dorsze- jadą po to aby zarobić i łowią ile fabryka(przepraszam ile morze) da prawie nikt nie zwraca uwagi na limit który jest na poziomie 7szt.... jak niektórzy mówią..,, panie 7 sztuk? a kto by jeździł i płacił 1500-200zł plus dojazd i żarcie i brał później tylko 7 sztuk przecież to się nie opłaca,,.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

O:POŁAWIACZE- RYBACY 10 lata 5 miesiąc temu #5103

  • Mirosław Kowalczuk
  • Mirosław Kowalczuk Avatar
Nie tylko na Bałtyku wytrzebiono większość gatunków ryb i nie tylko przez rybaków choć brak właściwej gospodarki rybackiej zapewne w wydaniu naszych bałtyckich poławiaczy przynosi najwyraźniej owoce ich wieloletniej " wytężonej pracy "i braku przestrzegania limitów i okresów ochronnych. Ośmielam się napisać, że również i wiedzy. Pamietam jak w ubiegłym roku bendąc na zawodach nad Regą rozmawialiśmy z gościem,który przedstwił się jako rybak poławiający na Bałtyku. Jego zasób wiedzy w temacie jaki wówczas poruszał a odnosił się do salmonidów -troci i łososia był żenujący. Gość nawet nie wiedział, że troć wedruje w górę rzek aby odbyć tarło. I zastanawiał się w jakim celu srebrniaki wpływają do rzek? Podobnie jest na innych zbiornikach wodnych choćby na naszym zalewie szczecińskim. Artur najlepiej wie bo przez pewien okres był przecież rybakiem-jak się odbywały odłowy w czasie tarła leszcza, szczupaka, okonia itd.. Pozostała pustynia. Ale rybacy i wędkarze to w pewien sposób miłośnicy przyrody tylko z tym, że co niektórzy zarówno w jednej jak i w drugiej grupie idą na ilość połowów a limity są dla idiotów. Dla zobrazowania toku myślenia co niektórych "wędkarzy" wklejam poniżej link do dyskusji na łamach miesięcznika WW. Niejaki "kogucik" myślę, że może zostać reprezentantem znacznej część facetów z wędką w dłoni - (nie nazywając ich wędkarzami) poławiających w naszym rejonie w zdecydowanej większości to spławikowcy. Przyświeca im jedne hasło przewodnie połowów - Co na haku to w plecaku -a raczej w białym wiadrze. Umiar jest potrzebny i nie tylko w jedzeniu i piciu.

www.ww.media.pl/?page=Structure&id=5&nid=220&cid=421#c421
Ostatnio zmieniany: 10 lata 5 miesiąc temu przez Mirosław Kowalczuk.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

O:POŁAWIACZE- RYBACY 10 lata 5 miesiąc temu #5105

  • Tomasz Borus
  • Tomasz Borus Avatar
  • Offline
  • Expert Boarder
  • Posty: 100
  • Thank you received: 1
  • Oklaski: 7
Tak jak w sporcie mamy kibiców oraz pseudokibiców ktorych rajcuje glównie rozpierducha i mordobicie, tak w wedkarswie są wedkarze i miesiarze. To samo tyczy sie rybaków. Wieksza czesc przedstawicieli tego zawodu nie rozumie ze limity oraz wymiary ochronne sa wprowadzone po to by przelowione stada ryb sie odrodzily. Za pare lat beda płakac, że nikt nic nie zrobił by ryb bylo wiecej a co najwazniejsze nie mniej! Bedą płakac, rzucac we wszystkich błotem, strajkowac nie widzac swojej winy!!
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
  • Strona:
  • 1

Nasi Sponsorzy

Copyright © Towarzystwo Przyjaciół Rzek Iny i Gowienicy 2022
Wdrożenie strony: Jacek Nadolny w oparciu o CMS Joomla

Strona zbudowana w oparciu o szablon
TFJ Green - Joomla 3 Templates