Towarzystwo Przyjaciół Rzek
Iny i Gowienicy

Witamy, Gościu
Username: Password: Zapamiętaj mnie
Informacje znad rzek, ale nie o połowach

TEMAT: Wielka Woda

O:Wielka Woda 11 lata 7 miesiąc temu #3753

  • Dariusz Mrongas
  • Dariusz Mrongas Avatar
Witam , pozwolę sobie na kilka słów komentarza w temacie ( MELIORACJA RZEK a problem powodzi) - o którym poza ogólnymi kryteriami być może nie za wiele wiem, a moja wiedza ogranicza się do przeciętnej - tym bardziej jeśli ten temat dotyczy jednej konkretnej rzeki - w tym przypadku INY.Dlatego nie będę się tu wymądrzał i komentował czegoś o czym nie dużo wiem.Jako osoba(wędkarz) również leży mi na sercu zarówno dobro i ochrona naturalnego środowiska jak i problem ludzi dotkniętych powodzią i ich gehenna.Śledząc temat - 24kurier.pl/W-Kurierze/Bajoro-a-nie-rzeka - jak i komentarze jakie pojawiły się pod nim, mogę stwierdzić że kolega Krzysztof Filocha to właściwa osoba we właściwym miejscu.
Krzysiek nie znam Cię osobiście ale czuć i widać ile serducha wkładasz w sprawy związane z rzeką Iną - a wiedza Twoja odnośnie tego tematu podparta jest dużym doświadczeniem.Dlatego pod Twoimi komentarzami - śmiało podpisuje się obiema rękami.Myślę że obecnie nagłośniony temat również uda się pomyślnie rozwiązać z korzyścią dla obu stron.A Iny i jej dorzecza nie naruszy nikt w taki sposób aby mógł zaszkodzić rzece i jej ekosystemowi. Jeśli takie osoby jak Ty będą zaangażowane w problem to można być spokojnym - chociaż zdaję sobie sprawę z trudności z jakimi trzeba się borykać - choćby na co dzień.Mimo wszystkiego pomyślności w pozytywnym załatwieniu sprawy. Pozdrawiam serdecznie .
Ostatnio zmieniany: 11 lata 7 miesiąc temu przez Dariusz Mrongas.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

O:Wielka Woda 11 lata 7 miesiąc temu #3754

Znowu powstał problem z komentarzem. Wczoraj w nocy zamieściłem poniższy tekst. Jest teraz 5.31 i jeszcze się nie ukazał.


Niestety problem powodzi jest bardziej złożony z powodu rolnictwa. Rolnicy nie przyjmują do wiadomości, że ich tereny mogą być miejscem zatrzymania wód powodziowych. Mamy tak skonstruowane Prawo Wodne, że mogą oni żądać od skarbu państwa odszkodowania za obniżone plony lub ich utratę z powodu powodzi czy podtopień. Mamy dziwnie skonstruowane przepisy ponieważ taki mechanizm nie obowiązuje w drugą stronę i nie słyszałem aby ktokolwiek występował na drogę sądową w sprawie roszczenia do odszkodowań za okres suszy! Wynikało by z tego, że państwo jest w stanie zapanować nad żywiołem jakim jest woda ale nie nad jej brakiem. A prawda jest taka, że żywioł powodzi czy suszy jak występuje w ekstremalnych wielkościach jest niestety nie do opanowania. Dochodzi przez to do tego, że firmy rolnicze występują o odszkodowania od Skarbu Państwa ale o ubezpieczeniu się wcześniejszym nawet nie myślą. Nie wszyscy wiedzą, że Agrofirma Witkowo sądzi się ze Skarbem Państwa za powódź z 2008 r. o około 3 miliony 200 tysięcy złotych . Aby zobrazować bardziej, są to kwoty zbliżone do dopłat unijnych jak się nie mylę za rok 2006 lub 2007 tej firmy (informacja prasowa). Takie wystąpienia o odszkodowania są swoistą formą nacisku grupy ludzi którzy i tak dużo korzystają z redystrybucji płaconych przez nas wszystkich podatków. To tłumaczy też dlaczego instytucje państwowe są takim bogatym firmom uległe.
Powiem jeszcze inaczej ZZMiUW w Szczecinie na utrzymanie wód i urządzeń melioracji wodnych podstawowych służących przede wszystkim Agrofirmie Witkowo przeznaczył w tamtym czasie ponad 64% środków finansowych przeznaczonych dla całego powiatu stargardzkiego. W roku 2011 sam projekt budowy walów zimowych na Polderze Witkowskim i Tychowskim będzie kosztował podatników 200 tysięcy złotych. Wałów mogących zagrozić części mieszkańców Stargardu.
Ponadto rolnicy domagają się melioracji cieków naturalnych natomiast ich rowy i dreny czyli urządzenia melioracji szczegółowej są katastrofalnie zaniedbane. Na obszarach zalewowych gdzie winny być są pola orne. Nikt im nie broni ale za takie działania gospodarcze niech ponoszą sami odpowiedzialność. Szary obywatel nawet nie zdaje sobie sprawy ile kosztuje go rolnictwo w Polsce. Gdyby rolnik miał wykonać te prace we własnym zakresie stwierdziłby, że skórka nie warta jest wyprawki. A prawda wygląda tak, że prace regulacyjne na dopływach stwarzają zagrożenie powodzią w niższych częściach zlewni.
Dlatego już dawno w obrębie cieków naturalnych winny być stworzone strefy buforowe oraz wykonane zgodnie z art.79 ust.2 ustawy Prawo wodne studium ochrony przeciwpowodziowej ustalające granice zasięgu wód powodziowych. Studium to powinno zawierać obszary służące przepuszczeniu wód powodziowych czyli obszary tzw. bezpośredniego zagrożenia powodzią. Wiązałoby się z tym obniżenie np. podatków gruntowych dla właścicieli terenów czy inne udogodnienia. Ponadto koniecznością uprawy roślin np. o skróconym okresie wegetacji czy gatunków traw może mniej szlachetnych czy wydajnych ale odporniejszych, przypisanych do środowiska zalewowego.
„Nie ma granic tego, co można osiągnąć, jeśli się nie dba komu zostanie przypisana zasługa”
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

O:Wielka Woda 11 lata 7 miesiąc temu #3755

  • Tomasz Borus
  • Tomasz Borus Avatar
  • Offline
  • Expert Boarder
  • Posty: 100
  • Thank you received: 1
  • Oklaski: 7
Komentarz jest juz po autoryzacji na stronie kuriera. Panie Krzysku, moge sie dowiedziec co to są wały zimowe bo w google nic szczególnego nie wyszukalo a ten termin czesto sie pojawia - taki prosty zarys.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

O:Wielka Woda 11 lata 7 miesiąc temu #3757

Kolego Tomaszu od znajomego pracownika melioracji notabene dobrego i rozumnego fachowca, który z racji wykonywanych obowiązków rzuca nam czasami kłody pod nogi :S wiem, że wały zimowe buduje się tak by ich konstrukcja umożliwiła przeprowadzenie przepływów kulminacyjnych, przetrzymała dłuższy czas napór wód oraz oraz tego co one w czasie powodzi niosą. Wały zimowe wykonuje się z budulca mineralnego inaczej niż wały letnie, które mogą być sypane z urobku z dna rzeki czy nawet torfu. W taki wał na całej długości wbudowuje się szczelny rdzeń w postaci uklepanej gliny czy betonu zmieszanego z popiołami mogą być też stosowane membrany foliowe. W zależności od wielkości rzeki i charakterystyki przepływów są one bardziej oddalone od brzegu . Mają większą szerokość korony i inne niż wały letnie nachylenie od strony odpowietrznej.
W przypadku obecnie planowanych powyżej Stargardu szer. korony ma wynieść 3m i nachylenie 1:1,5 (odpowiednio istniejące tam letnie mają 1,5 m w koronie przy nachyleniu 1:3). Wały, które zamierza wykonać ZZMiUW na wysokości Witkowa i Tychowa mają wyłączyć tereny łąk witkowskich spod zalewu. Obawiam się że nowe rzędne przelewów wałowych będą na takiej wysokości, że przeprowadzą taką ilość wód która będzie odpowiadała przekroczeniu "stanu alarmowego" na wysokości ulicy Drzymały w Stargardzie. Okaże się , że Poldery Tychowski i Witkowski zamiast chronić część Stargardu będą same chronione.

Pozdrawiam KF
„Nie ma granic tego, co można osiągnąć, jeśli się nie dba komu zostanie przypisana zasługa”
Ostatnio zmieniany: 11 lata 7 miesiąc temu przez Krzysztof Filocha.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

O:Wielka Woda 11 lata 7 miesiąc temu #3765

Obejrzyjcie, zaczyna się od 5 minuty 17 sekundy.

http://tnij.org/kkpv


Interwencja prawdopodobnie zrealizowana na prośbę Agrofirmy Witkowo. Bardzo dobrze chociaż za mało dobitnie (ale uważam, ze to wina realizatorów) wypadł głos Dyrektora ZZMiUW Pana Tomasza Płowensa mówiący o tym, że poldery powyżej Stargardu są naturalną terasą zalewową chroniącą niektóre ulice i oczyszczalnię ścieków przed zalaniem.
Czeka nas i to już teraz batalia o tereny narażone na powódź w Stargardzie oraz naszą Inę.
Szkoda, że w programie nie pokazano problemów powodziowych mieszkańców mojego miasta. Jednak nie dziwi nic, skoro słyszy się, że Agrofirma Witkowo jest jednym ze sponsorów TVP 3 . Nie zrozumiałem dokładnie co miał na myśli Pan Dyrektor ZZMiUW w Szczecinie mówiąc "ten system na dzień dzisiejszy jest praktycznie niefunkcjonalny" Może chodziło o nieszczelne wały i mało wydajne pompy nienadążające z odbiorem wody z terenów zalewowych aby Witkowo w czasie występującej powodzi w Stargardzie i Goleniowie mogło np. w okresie wegetacji intensywnie użytkować łąki kosztem mieszkańców tych miejscowości lub też o to aby ZZMiUW zdążył teraz z pompowaniem wody do 15 marca ponieważ wtedy wg. Agrofirmy zaczyna się okres wegetacji (odsyłam prezesów do Wikipedii). Tyle lat nic nie robiono pod względem przeciwpowodziowym dla mojego miasta a teraz dwa zalania i jeden pozew sądowy a potężna kasa z pieniędzy podatników ma spłynąć na potrzeby Agrofirmy. Musimy dołożyć wszelkich starań aby ten niefunkcjonalny wg Pana Dyrektora system pozostał a nawet o to aby te tereny włączyć w obszar zalewowy i promować budowę kilu suchych zbiorników przeciwpowodziowych.
Trzeba też nadmienić, że zalane łąki to nie jest pokłosie zaniedbań ZZMiUW jak mówi pracownik Agrofirmy tylko wina tego, że przez intensywną eksploatację torfy osiadły w okresie ostatnich 30-40 lat średnio aż o 70 cm oraz to, iż prostując koryto rzeki w latach sześćdziesiątych XX wieku przyśpieszono spływ wód z górnego dorzecza . Dlaczego panowie z Witkowa nie widzą, że winne są też wyjątkowo niekorzystnych warunki atmosferyczne. Ciekawe dlaczego nie mówią o swojej zaniedbanej szczegółówce oraz menadżerskiej indolencji. Kupując te łąki i użytkując od lat, dobrze wiedzieli, że są to tereny zalewowe o czym też niezbicie świadczą istniejące wały i przepompownie. Po drugie należałoby szukać alternatywy wykarmienia zwierząt. Bzdurą jest mówienie o tym, że nie ma możliwości kupienia czy zorganizowania paszy. Kiedy nastąpi koniec opieki państwa dla bogatych firm rolniczych. Witkowo musi rozwiązać paszowy problem we własnym zakresie lub jak nie potrafi tego zrobić ograniczyć hodowlę.Z zażenowaniem patrzyłem jak jeden z prezesów biadolił przed kamerą. Zysk Agrofirmy Witkowo nie powinien być problem państwa. Za komuny państwo nauczyło ich, że Zarząd Melioracji orał i obsiewał zniszczone przez wodę łąki. Czasy się zmieniły a Oni dalej tkwią w głębokiej komunie. Wystarczy wejść do ich biurowca(ci co tam byli wiedzą co mam na myśli). Ponad to chciałbym poznać proporcje areału zalanego do suchego. A po czwarte jakoś nie było widać tego zmartwienia o zwierzęta jak pracownicy Agrofirmy Witkowo poili w lecie spragnione bydło ściekiem z Morzyczyna, który przez kanał D4 dostał się do Strugi Sowieńskiej. Traktorzysta czerpał ze strugi i pompował do poidła śmierdzącą szambem „gęstą zupę”. Krowy dopiero po dłuższym czasie zaczęły to pić. Podobny przypadek miał miejsce przy Kanale Rzeplińskim kiedy na skutek nadmiernego nawożenia miało miejsce śnięcie ryb. Podjechał traktor z beczkowozem i zaczął nabierać wodę do pojenia bydła . Że do pojenia powiedział mi sam pracownik Agrofirmy Na zwróconą uwagę, że prawdopodobnie jest zatruta (pokazałem traktorzyście śnięte ryby) i nie nadaje się dla zwierząt człowiek ten tylko wzruszył ramionami, napompował do pełna beczkowóz i odjechał.
I ostatnie zdanie, które ciśnie się na usta. Ten kto umożliwił sprzedaż terenów zalewowych był najgłupszym i najbardziej krótkowzrocznym urzędnikiem państwowym III Rzeczpospolitej.
Jakby użytkowanie dotyczyło dzierżawy z odpowiednio skonstruowana umową, być może nie byłoby problemu z odszkodowaniami.

Pozdrawiam KF
„Nie ma granic tego, co można osiągnąć, jeśli się nie dba komu zostanie przypisana zasługa”
Ostatnio zmieniany: 11 lata 7 miesiąc temu przez Krzysztof Filocha.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

O:Wielka Woda 11 lata 7 miesiąc temu #3766

  • Artur Furdyna
  • Artur Furdyna Avatar
  • Offline
  • Prezes TPRIiG
  • Posty: 1483
  • Thank you received: 179
  • Oklaski: 109
Dziennikarstwo w naszym kraju tez widać schodzi na psy, skoro takie materiały powstają bez pytania o zdanie drugiej strony....
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Nasi Sponsorzy

Copyright © Towarzystwo Przyjaciół Rzek Iny i Gowienicy 2022
Wdrożenie strony: Jacek Nadolny w oparciu o CMS Joomla

Strona zbudowana w oparciu o szablon
TFJ Green - Joomla 3 Templates