Towarzystwo Przyjaciół Rzek
Iny i Gowienicy

Witamy, Gościu
Username: Password: Zapamiętaj mnie
Informacje znad rzek, ale nie o połowach

TEMAT: Ingerencje w rzeki. Regulacje, utrzymania i inne

Ingerencje w rzeki. Regulacje, utrzymania i inne 3 lata 10 miesiąc temu #7787

Możecie się dziwić temu co napiszę ale dla mnie to jest jedna wielka porażka. Po pierwsze lokalizacja, po drugie sposób rozmieszczenia żwiru. Być może jakieś ryby będą się tam trzeć tego nie można wykluczyć ale ogromna część tarliska nie zostanie wykorzystana. Czy ZZMiUW lub wykonawca z kimkolwiek to konsultowali.
Ta robota to modelowy przykład jak nie budować tarlisk. Jedyne co jest prawidłowe to różny sortyment żwiru.

Krzysztof Filocha
„Nie ma granic tego, co można osiągnąć, jeśli się nie dba komu zostanie przypisana zasługa”
Ostatnio zmieniany: 3 lata 10 miesiąc temu przez Krzysztof Filocha.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Ingerencje w rzeki. Regulacje, utrzymania i inne 3 lata 10 miesiąc temu #7788

  • Artur Furdyna
  • Artur Furdyna Avatar
  • Offline
  • Prezes TPRIiG
  • Posty: 1481
  • Thank you received: 179
  • Oklaski: 109
Rzeka i ryby to poprawią....
Trochę to za bardzo "inżynierskie", ale ujdzie, choć trochę inaczej bym to ułożył.... ale zadanie spełni. To, że żwir świeży, to nie problem... lokalizacja wynika z logistyki, z tego co mi wiadomo. Poza tym tam były tarliska. Krzyśku, wiem, o co Ci chodzi, ale więcej nie spodziewaj się po ZZMIUW w tej kwestii póki co. Znam jedną firmę, która wykonałaby to prawidłowo, bo "czuje temat".... Ale w sumie to jest alternatywa konieczna dla rozpoczęcia naprawy sytuacji. I takie właśnie prace powinni na większości cieków wykonywać melioranci, zamiast dalej demolować, profilować i palikować. Takie struktury zaburzające przepływ są bardzo ważne dla energetyki cieku, poza tym w ten sposób odtwarzana jest retencja korytowa, kompletnie zniszczona "profilowaniem"....
Ostatnio zmieniany: 3 lata 10 miesiąc temu przez Artur Furdyna.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Krzysztof Filocha

Ingerencje w rzeki. Regulacje, utrzymania i inne 3 lata 10 miesiąc temu #7790

Artur Furdyna napisał:
Rzeka i ryby to poprawią....
Artur masz rację ale na to potrzeba kilku sezonów.
Pomimo to, gdyby takie roboty powtarzane były co kilkadziesiąt czy sto metrów w sekwencji bystrze ploso powstrzymałbym się od krytyki :)
Pozdrawiam.
K.F.
„Nie ma granic tego, co można osiągnąć, jeśli się nie dba komu zostanie przypisana zasługa”
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Ingerencje w rzeki. Regulacje, utrzymania i inne 3 lata 10 miesiąc temu #7792

  • Artur Furdyna
  • Artur Furdyna Avatar
  • Offline
  • Prezes TPRIiG
  • Posty: 1481
  • Thank you received: 179
  • Oklaski: 109
Z tego co wiem, tak właśnie miało to być wykonane... w decyzji chyba była mowa o ekspercie oraz zastosowaniu się do wytycznych Józefa Jeleńskiego z projektu "Tarliska Górnej Raby"...
Martwi mnie, że mimo tłumaczenia i dobrego opisu zasad urządzania takich obszarów tak trudno przychodzi wykonawcom prawidłowe wykonanie... bo błędów to tu nie brakuje.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Ingerencje w rzeki. Regulacje, utrzymania i inne 3 lata 10 miesiąc temu #7798

  • Mirek Kołodziej
  • Mirek Kołodziej Avatar
  • Offline
  • Junior Boarder
  • Posty: 21
  • Thank you received: 17
  • Oklaski: 0
Witam !
W sumie żwir nasypano w trzech miejscach. Dwa miejsca, to naturalne tarliska, a jedno to na kompletnym piasku. Widać to na pierwszym i drugim zdjęciu. Już widać, że się zamula powoli. Co do miejsc tarliskowych, na Wołczenicy to jestem spokojny. Tak jak już kiedyś pisałem, po melioracji, woda poszła tak szybko,że nurt odkrył masę nowych miejsc. Problem tylko z tym, że ryba nie ma się, gdzie schować.
Pozdr.mk.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Ingerencje w rzeki. Regulacje, utrzymania i inne 3 lata 10 miesiąc temu #7799

Mirek Kołodziej napisał:
Witam !
Co do miejsc tarliskowych, na Wołczenicy to jestem spokojny. Tak jak już kiedyś pisałem, po melioracji, woda poszła tak szybko,że nurt odkrył masę nowych miejsc. Problem tylko z tym, że ryba nie ma się, gdzie schować.
Pozdr.mk.

Dlatego nowe tarliska nie powinno być sypane "jak po sznurku"

Natomiast już istniejących tak intensywnie bym nie zasypywał a co najwyżej nakarmił paroma wiadrami substratu.
Tego na piasku nie spisuj na straty. Z czasem może być najlepsze.
Dziękuję za relację fotograficzną a już szczególnie za interwencję w terenie.
Pozdrawiam.
Krzysztof Filocha
„Nie ma granic tego, co można osiągnąć, jeśli się nie dba komu zostanie przypisana zasługa”
Ostatnio zmieniany: 3 lata 10 miesiąc temu przez Krzysztof Filocha.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Mirek Kołodziej

Nasi Sponsorzy

Copyright © Towarzystwo Przyjaciół Rzek Iny i Gowienicy 2019
Wdrożenie strony: Jacek Nadolny w oparciu o CMS Joomla

Strona zbudowana w oparciu o szablon
TFJ Green - Joomla 3 Templates