Towarzystwo Przyjaciół Rzek
Iny i Gowienicy

Witamy, Gościu
Username: Password: Zapamiętaj mnie
Informacje znad rzek, ale nie o połowach

TEMAT: Ingerencje w rzeki. Regulacje, utrzymania i inne

Ingerencje w rzeki. Regulacje, utrzymania i inne 4 lata 2 miesiąc temu #7803

  • Mariusz Sulima
  • Mariusz Sulima Avatar
  • Offline
  • Senior Boarder
  • Posty: 50
  • Thank you received: 56
  • Oklaski: 0
Minister Sawicki to bardzo dobry polityk, mówi to co ludzie chcą słuchać i dlatego długo w polityce jeszcze zostanie. Tegoroczna susza w Polsce to doskonały pretekst do przeforsowania tematu zbiorników retencyjnych. Niestety, dla przeciętnego Kowalskiego to doskonały pomysł na brak wody. Zbudujemy kilka zapór, i problem suszy w naszym kraju znika. Media pomagają. Mało kto wie, że problem jest zupełnie gdzie indziej. Nawet naszym dzieciom wpaja się do głowy głupoty. W ubiegłym roku przeczytałem fragment podręcznika do przyrody mojego młodszego syna. W pierwszym odruchu chciałem wyrzucić tą książkę przez okno, żenada. Autor tych banialuków moim zdaniem to chyba z ocenami w podstawówce już miał problem. No więc pytam, skąd nasze społeczeństwo ma dowiedzieć się prawdy?
Ostatnio na "swoim podwórku" zauważyłem kolejny poważny problem. Otóż na wskutek działań naszych kochanych rządzących produkcja mleka w naszym kraju przestała być opłacalna. Wielu rolników zlikwidowało krowy w swoich gospodarstwach. Niby nic. Prawo rynku. Brak bydła spowodował, iż nagle wszelkie łąki i pastwiska przestały być potrzebne. Rolnicy za wszelką cenę starają się przekształcić je na grunty orne. Trwa wielkie osuszanie terenów, kopie się nowe drenaże, spuszcza wszelkie oczka wodne, bagienka itp. Nikt nawet nie myśli, że w ten sposób drastycznie obniża się poziom wód gruntowych. Osuszenie hektara łąki to zabójstwo dla kilku(nastu)? hektarów gruntów leżących powyżej. Dwa tygodnie bez deszczu i już widać na roślinach brak wody, miesiąc bez opadów to już tragedia. W pobliżu mojego domu są trzy rowy zbierające wodę z dość sporego obszaru. Dwa z nich w zasadzie nigdy nie wysychały. Nawet w środku lata coś tam zawsze się sączyło. Od trzech lat bodajże są to cieki okresowe. Wiosną niosą wielką powodziową rzekłbym wodę, po czym od kwietnia do października są suche. Myślę, że jest to też jedna z przyczyn, dlaczego wody zabrakło między innymi w Małce. Jeśli nie zmieni się system dopłat bezpośrednich dla rolnictwa, to wkrótce zamienimy nasz kraj w pustynię.
Mariusz Sulima
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Artur Furdyna, Krzysztof Filocha

Ingerencje w rzeki. Regulacje, utrzymania i inne 4 lata 2 miesiąc temu #7804

  • Artur Furdyna
  • Artur Furdyna Avatar
  • Offline
  • Prezes TPRIiG
  • Posty: 1483
  • Thank you received: 179
  • Oklaski: 109
Ech Mariusz. Gdyby choć część rolników prezentowała Twój poziom świadomości, banialuki dawno wylądowałyby w koszu... razem z politykami je głoszącymi. Ale zgadzam się z Tobą, że minister Sawicki to dobry polityk. Z tym, że jak większość polityków, stosuje się do matematyki wyborczej, i mówi, co elektorat lubi. A elektorat rzadko potrafi rozpoznać prawdziwe cele polityka..... niekoniecznie tożsame z dobrem społecznym. Edukacja w zręcznych rękach może tej matematyce bardzo pomagać, co widać na naszym, krajowym podwórku.
Ale muszę uściślić pewne poruszone przez Ciebie kwestie. Otóż system dopłat uległ zmianie w zakresie warunkowania przyznania. Obecnie rolnik nie stosujący się do pewnych reguł, a wśród nich jest obowiązek ochrony obszarów podmokłych, stref buforowych i kilku innych reguł środowiskowych, może takich dopłat dostać mniej, i to znacznie mniej. Tyle, że żeby to się stało, organ te dopłaty przyznający musi wykazać, czego dany rolnik/ a ściślej pobierający dopłaty użytkownik areału, bo wielu wcale rolnikami nie jest/ nie spełnia..... ale nie tylko sektor rolniczy, i nie w całości jest winny obecnej sytuacji. Samorządy stoją w jednym rzędzie zgadzając się, a także same realizując uszczelnianie ogromnych powierzchni i wprowadzając wody opadowe do systemów kanalizacyjnych. To nawet gminy są istotne zmiany obiegu wód. Także plany zabudowy często obejmują obszary istotne dla retencji....
Ale masz rację, że problem leży w świadomości i edukacji. A politykom bardzo pasuje taki poziom, jaki jest.... wtedy łatwiej im tworzyć iluzję "dbałości" o społeczeństwo. A że i z matematyką krucho u nas, to niewielu potrafi policzyć jak na prawdę wyglądają koszty "tej dbałości"...
Ostatnio zmieniany: 4 lata 2 miesiąc temu przez Artur Furdyna.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Mariusz Sulima

Ingerencje w rzeki. Regulacje, utrzymania i inne 4 lata 2 miesiąc temu #7805

  • Mirek Kołodziej
  • Mirek Kołodziej Avatar
  • Offline
  • Junior Boarder
  • Posty: 21
  • Thank you received: 17
  • Oklaski: 0
Witam !
Obiło mi się o uszy, że w Wysokiej Kamieńskiej mają być wznowione prace wydobywcze na żwirowni, przy Wołczenicy. Ciekaw jestem jak to wpłynie na rzekę ?
Pozdr.mk.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Ingerencje w rzeki. Regulacje, utrzymania i inne 4 lata 2 miesiąc temu #7806

  • Artur Furdyna
  • Artur Furdyna Avatar
  • Offline
  • Prezes TPRIiG
  • Posty: 1483
  • Thank you received: 179
  • Oklaski: 109
Mirek, a możesz ustalić, czy na te prace są stosowne zezwolenia? Bo to dość konkretny zestaw papierów obejmuje, łącznie z Wyższym Urzędem Górniczym, z tego co mi wiadomo.....
Takie prace zawsze ciągną za sobą ingerencję w stosunki wodne, ale na rzekę mogą za mocno nie wpływać, o ile nie będzie jakiegoś odprowadzania zmąconych wód, jak się dzieje nad Regą/ w sumie to może czas przeszły, bo była interwencja TMRR/....
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Ingerencje w rzeki. Regulacje, utrzymania i inne 4 lata 2 miesiąc temu #7809

  • Mirek Kołodziej
  • Mirek Kołodziej Avatar
  • Offline
  • Junior Boarder
  • Posty: 21
  • Thank you received: 17
  • Oklaski: 0
Arturze, wolałbym aby takie informacje sprawdzały instytucje powołane do tego, z pewnymi kompetencjami. Polityka samorządowa to szambo, w którym łatwo utonąć. Wiesz o co chodzi.
Ps. jestem zatrudniony w jednostce samorządowej (szkoła) ;) .
Pozdr.mk.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Artur Furdyna

Ingerencje w rzeki. Regulacje, utrzymania i inne 4 lata 2 miesiąc temu #7810

  • Artur Furdyna
  • Artur Furdyna Avatar
  • Offline
  • Prezes TPRIiG
  • Posty: 1483
  • Thank you received: 179
  • Oklaski: 109
Ok, rozumiem. z tym, że każdy z nas ma prawo w trybie dostępu do informacji zapytać co jest grane w jego miejscowości.... ale jakoś poradzimy, nie wciągając w to osób mogących "ponieść straty"...
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Nasi Sponsorzy

Copyright © Towarzystwo Przyjaciół Rzek Iny i Gowienicy 2019
Wdrożenie strony: Jacek Nadolny w oparciu o CMS Joomla

Strona zbudowana w oparciu o szablon
TFJ Green - Joomla 3 Templates